8,99 zł–149,99 złZakres cen: od 8,99 zł do 149,99 zł
Matcha Latte Eau de Parfum
Przedstawiamy Matcha Latte Eau de Parfum marki Atralia – gourmandową kompozycję unisex z 2025 roku, w której kremowe mleko i wanilia spotykają się ze słodkimi, deserowymi akordami cukru i toffee. To zapach niezwykle otulający, ciepły i uzależniający, inspirowany aromatem słodkiego latte z nutą przypraw i aksamitnej wanilii.
Perfumy Arabskie – Esencja Zapachu w Perfumeria Esencja
Witaj w Perfumeria Esencja – miejscu, gdzie tradycja łączy się z luksusem. Oferujemy unikalne perfumy arabskie, które wyróżniają się trwałością, głębią i niepowtarzalnym charakterem. Nasze produkty to połączenie najwyższej jakości i autentyczności – znajdziesz u nas zarówno pełnowymiarowe flakony, jak i wygodne odlewki, idealne do przetestowania wybranych zapachów.
Dzięki starannie dobranej ofercie zapewniamy oryginalne produkty w atrakcyjnych cenach, dostępne dla każdego miłośnika wyrafinowanych kompozycji zapachowych. Orientalne nuty zawarte w naszych perfumach podkreślą Twoją indywidualność i pozwolą wyróżnić się z tłumu.
Poznaj bogaty świat orientalnych zapachów i wybierz coś dla siebie. Perfumeria Esencja to miejsce, w którym pasja do zapachu spotyka się z wyjątkową ofertą.
Zapraszamy do odkrywania perfum, które zachwycają!
Wahałam się, czy wziąć w ciemno… Ale obejrzałam chyba wszystkie dostępne filmiki, przeczytałam dostępne recenzje, przekopałam internet od góry do dołu, i postanowiłam zaryzykować 😄
Jako, że nie mam doświadczenia w pisaniu recenzji, postanowiłam Wam po prostu powiedzieć, jak subiektywnie ja odbieram ten zapach. 😊
Na wstępie jest słodko, ale nie przytłaczająco. Rozumiem już czemu część osób twierdzi, że jest podobna do Bianco latte. To właśnie to pierwsze wrażenie. Ale ono błyskawicznie mija. Za chwilę do głosu dochodzą pozostałe nuty. Co ciekawe – ja w ogóle nie czuje matchy. Nie jestem w tym jedyna. Jest ona mikroskopijnie wyczuwalna. Podobnie jest z anyżem i lukrecją. Robią tylko bardzo dalekie tło. Jest słodko, waniliowo, czuć karmel. I palony cukier. Ale nie taki odpychający, tylko apetyczny. Ja czuję w Matcha latte orzechy. Prażone orzechy. Jakby migdały? Deserowe. Chrupiące i smakowite. A tych w oficjalnych nutach w ogóle nie ma. Kiedy zapach ułoży się na skórze, faktycznie jest podobny do Nusuk Falak. Może lepiej to zabrzmi, jeśli powiem że to podobne DNA. W ogóle powiem Wam, że mnie Matcha latte kojarzy się głównie z 3 zapachami;
– Gulf Orchid Naughty vanilla
– Nusuk Falak
– Paris Corner Mehwish.
Otwarcia mają różne, ale baza tych zapachów u mnie na skórze osiada bardzo podobnie. Popsikalam skórę każdym z nich i po upływie czasu, są one naprawdę bardzo zbliżone.
Generalnie podsumowując zapach; jest słodko. Przytulnie. Apetycznie. Jest to jednak elegantszy typ gourmand. Coś jak ekskluzywna masa marcepanowa/orzechowa. Zaryzykowała bym stwierdzenie, że śmiało można go używać przez większą część roku. I jest to aromat raczej dla Pań.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Nie jest to dusiciel rażący otoczenie, ale pozostawia za sobą niebanalny, smakowity ogonek. A mnie samej poprawia nastrój. Uwielbiam używać zapachów, które ze mną współgrają. I kiedy zapominam, że je mam, a one co jakiś czas wybrzmiewają i poprawiają mi nastrój. Taka właśnie jest dla mnie Matcha latte 🤗
Recenzent otrzymał bezwarunkowy kupon rabatowy na przyszłe zakupy
1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną
(0)(0)
Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.
Aneta K. (zweryfikowany) –
Wahałam się, czy wziąć w ciemno… Ale obejrzałam chyba wszystkie dostępne filmiki, przeczytałam dostępne recenzje, przekopałam internet od góry do dołu, i postanowiłam zaryzykować 😄
Wg producenta zapach ma następujące nuty;
Nuty głowy: wanilia, mleko, anyż
Nuty serca: cukier, toffee, lukrecja
Nuty bazy: wanilia madagaskarska, fasolka tonka, piżmo
Jako, że nie mam doświadczenia w pisaniu recenzji, postanowiłam Wam po prostu powiedzieć, jak subiektywnie ja odbieram ten zapach. 😊
Na wstępie jest słodko, ale nie przytłaczająco. Rozumiem już czemu część osób twierdzi, że jest podobna do Bianco latte. To właśnie to pierwsze wrażenie. Ale ono błyskawicznie mija. Za chwilę do głosu dochodzą pozostałe nuty. Co ciekawe – ja w ogóle nie czuje matchy. Nie jestem w tym jedyna. Jest ona mikroskopijnie wyczuwalna. Podobnie jest z anyżem i lukrecją. Robią tylko bardzo dalekie tło. Jest słodko, waniliowo, czuć karmel. I palony cukier. Ale nie taki odpychający, tylko apetyczny. Ja czuję w Matcha latte orzechy. Prażone orzechy. Jakby migdały? Deserowe. Chrupiące i smakowite. A tych w oficjalnych nutach w ogóle nie ma. Kiedy zapach ułoży się na skórze, faktycznie jest podobny do Nusuk Falak. Może lepiej to zabrzmi, jeśli powiem że to podobne DNA. W ogóle powiem Wam, że mnie Matcha latte kojarzy się głównie z 3 zapachami;
– Gulf Orchid Naughty vanilla
– Nusuk Falak
– Paris Corner Mehwish.
Otwarcia mają różne, ale baza tych zapachów u mnie na skórze osiada bardzo podobnie. Popsikalam skórę każdym z nich i po upływie czasu, są one naprawdę bardzo zbliżone.
Generalnie podsumowując zapach; jest słodko. Przytulnie. Apetycznie. Jest to jednak elegantszy typ gourmand. Coś jak ekskluzywna masa marcepanowa/orzechowa. Zaryzykowała bym stwierdzenie, że śmiało można go używać przez większą część roku. I jest to aromat raczej dla Pań.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Nie jest to dusiciel rażący otoczenie, ale pozostawia za sobą niebanalny, smakowity ogonek. A mnie samej poprawia nastrój. Uwielbiam używać zapachów, które ze mną współgrają. I kiedy zapominam, że je mam, a one co jakiś czas wybrzmiewają i poprawiają mi nastrój. Taka właśnie jest dla mnie Matcha latte 🤗